Muzeum Historii Polski Ilustrowany Kuryer Wojenny
Dzisiaj jest 29 czerwca 1926 roku Cena: 2 Mk Imieniny: Pawła, Piotra, Salomei
Redakcja: Muzeum Historii Polski w Warszawie, ul. Senatorska 35, 00-099 Warszawa, email: info@muzhp.pl

Tu jesteś: Strona główna » Front » W przededniu rozstrzygnięć w wojnie z bolszewikami

W przededniu rozstrzygnięć w wojnie z bolszewikami

 Kraków, 11 sierpnia

 

(Arn.) Burza wojenna, przewalająca się na froncie o olbrzymim rozpięciu skrzydeł, wybuchająca tu i ówdzie błyskawicami miejscowych walk, zaczyna skupiać wszystkie dwe gromy, całą potęgę swego napięcia pod Warszawą.

            I znowu spotykamy się ze znanym wrogiem na znanych obszarach. Bo mimo czerwonej maski i rzucanych haseł wróg pozostał tym samym co przed 90 laty i niesie nam tak samo podbój eksploatacyę i zniszczenie.

            Los Polski rozstrzygnie się pod Warszawą.

            I jak purpurowo-złoty sen bohaterski wypływają z mgieł przeszłości nazwy: Ostrołęka…Wawer… Grochów….

            Chwila dziejowa powtarza się z zadziwiającą dokładnością. Starymi szlakami wali na Warszawę czerwona armia sowieckiej Rosyi, aby u jej przedmieść rozprysnąć się o wytrwałość i moc polskiej obrony.

            Wykorzystując, przewagę liczebną i zmęczenie naszej armii, armia sowiecka posuwa się koncentrycznie pod Warszawę.

            Północne, prawe jej skrzydło zajęło Ciechanów, centrum operuje na linii Drohiczyn – Siedlce, lewe skrzydło zdąża od Brześcia na Łuków.

            Widocznem jednak staje się , że pochód bolszewików nie odbywa się już w tak szybkiem tempie, jak poprzednio. Masy przeciwnika, które nas dzięki swemu ciężarowi liczebnemu, teraz idą tylko siłą bezwładności.

            Według wiarygodnych relacyi tylko konnica bolszewicka przedstawia się jako tako, natomiast piechota jest  zdemoralizowana, wyczerpana i obdarta.

            O duchu zaś, jaki ją ożywia, świadczyć może niedawny wypadek, kiedy na froncie grupy gen. Sikorskiego bolszewicy wysłali doń delegatów z propozycją, że są gotowi  poddać się natychmiast. Jest to bardzo ważne.

            Bo w decydujących walkach, jakie rozegrają się pod Warszawą, właśnie tylko piechota będzie miała rozstrzygające znaczenie. Tu już nie będzie tych szerokich przestrzeni, tego cieniutkiego, niemal pajęczynowego frontu, gdzie kawalerya rosyjska mogła w każdym punkcie niemal się przerywać i hulać bezkarnie. Wobec zwartej obronnej linii, wobec fortów przedpola warszawskiego, znaczenie jej zredukuje się do minimum.

 

"Ilustrowany Kuryer Codzienny", 12 sierpnia 1920 r.


Archiwum: