Muzeum Historii Polski Ilustrowany Kuryer Wojenny
Dzisiaj jest 16 grudnia 1926 roku Cena: 2 Mk Imieniny: Albiny, Sebastiana, Zdzisławy
Redakcja: Muzeum Historii Polski w Warszawie, ul. Senatorska 35, 00-099 Warszawa, email: info@muzhp.pl

Tu jesteś: Strona główna » Literatura » Wspomnienia Kaarlo Kurko - fińskiego ochotnika w polskiej armii (cz. 2)

Wspomnienia Kaarlo Kurko - fińskiego ochotnika w polskiej armii (cz. 2)

Często widziałem, jak tajni kurierzy przybywali do kwatery głównej, przywożąc ważne informacje, ale nigdy się nie dowiedziałem, kto ich przysyłał. Raz dostałem polecenie pełnienia roli adiutanta oddziału zwiadowczego. Dowódcą naszym był Niemiec Stowe, który w wyniku spekulacji otrzymał stopień pułkownika, ale znany był też jako człowiek czynu. Zapoznałem się z siatką tajnych agentów, sięgającą daleko w głąb Rosji, do której należeli mężczyźni i kobiety ze wszystkich warstw społecznych, głównie z byłej arystokracji. Jeździli po Rosji, polowali na tajemnice wojskowe i inne, a potem przekazywali swoim zleceniodawcom. Zadania takie były śmiertelnie niebezpieczne i wielu członków siatki straciło życie podczas ich wykonywania.

Najsłynniejszym naszym szpiegiem była pewna dama, pani Strogonow, którą nazywano Sonieczką. Nie pracowała dla pieniędzy, lecz z chęci zemsty. Urodziła się w Warszawie, gdzie jej rodzice mieli sklep z materiałami. Już w wieku siedemnastu lat wyszła za mąż za rosyjskiego podporucznika Strogonowa i zamieszkała w Petersburgu. Po rewolucji bolszewicy zastrzelili jej męża, poddawszy go wcześniej strasznym torturom, i Wiera została wdową, mając  dwadzieścia trzy lata. Czując niezmierną nienawiść do władzy i morderców męża, postanowiła się zemścić. Polki słyną ze swoich zdolności szpiegowskich, lecz pani Wiera posiadała szczególne umiejętności. Potrafiąc znakomicie ukryć swoje uczucia, prowadziła w Moskwie życie kobiety pozornie pogodzonej ze swoim losem. Ta piękna pani o uroczym obejściu poznała po jakimś czasie czerwonych przywódców i wyciągała od nich informacje o najtajniejszych nawet sprawach. W Moskwie Sonieczka występowała publicznie jako kochanka Feliksa Dzierżyńskiego, ale nie gardziła też innymi mężczyznami, jeśli tylko piastowali wpływowe stanowiska i mogła otrzymywać od nich informacje. Jak wiadomo, kobieta ta pomogła wielu cudzoziemcom uciec z czerwonej Rosji, a także ukrywała u siebie kilku działających tam agentów państw ententy.

*

Pewnego razu przekonaliśmy się w zabawny sposób o dobrej opinii fińskiego wojska. Zaatakowaliśmy nieźle zaopatrzone okopy czerwonych, które nieprzyjaciel bronił twardo. Podporucznik H. z Finlandii zawołał wielkim głosem po rosyjsku: „Fiński batalion ochotniczy – naprzód!”. Usłyszawszy to, czerwoni porzucili broń i uciekli szybko na kilometr dalej, nie patrząc za siebie. Złapaliśmy jednego czerwonego jeńca, który tak się bał, że aż szczękał zębami, i gdy w końcu odważył się przemówić, wyznał, że krąży wśród nich plotka, jakoby w walkach brali udział fińscy i niemieccy białogwardziści, zabijający z żądzy krwi wszystkich pojmanych. Zdziwił się więc bardzo, gdy dostał od nas jedzenie i został dobrze potraktowany.

*

Wzięliśmy prawie dwa tysiące jeńców: wszyscy znajdowali się w fatalnym stanie i żebrali o chleb. Mówili, że już od miesiąca żywią się tylko ziemniakami. Butów także nie mieli, wielu owijało sobie stopy szmatami. Poza tym byli strasznie brudni i łaziły po nich stada robaków. Przejrzeliśmy kwaterę jednego komisarza, znajdującą się około półtora kilometra od linii frontu, ukrytą przed pociskami artyleryjskimi. Wszystko świadczyło o tym, że właściciel wyprowadził się w pośpiechu, bo ubrania były rozrzucone po całym pokoju. Na podłodze leżały resztki spalonych dokumentów, rozbite butelki z wódką, która poplamiła wszystko dokoła. Telefon pozostał nienaruszony, podobnie samowar, który jest ważnym sprzętem w rosyjskim gospodarstwie. Znaleźliśmy też w domu dużo par butów z cholewami, eleganckie futra i ubrania kobiece. Towarzysz komisarz musiał dbać starannie o swój wygląd, gdyż znajdował się tam duży zbiór kremów i perfum i nie brakowało nawet nożyczek do paznokci.

 


Archiwum: