Muzeum Historii Polski Ilustrowany Kuryer Wojenny
Dzisiaj jest 28 czerwca 1926 roku Cena: 2 Mk Imieniny: Florentyny, Ligii, Leona
Redakcja: Muzeum Historii Polski w Warszawie, ul. Senatorska 35, 00-099 Warszawa, email: info@muzhp.pl

Tu jesteś: Strona główna » Społeczeństwo » Kronika

Kronika


     Lichwa księgarska. Na skutek ukarania kilku księgarzy warszawskich za wygórowane ceny książek Związek księgarzy zwrócił się do Urzędu walki z lichwą i spekulacją z obszernym materiałem, w który motywuje podwyższenie cen książek, kwestionując jednak zasadniczo prawo Urzędu do podciągania handlu księgarskiego pod ustawę o lichwie wojennej. We wszystkich jednak wypadkach ukarania księgarzy chodziło o podręczniki szkolne, a te Urząd walki z lichwa i spekulacją traktuje jako artykuł pierwszej potrzeby. I nie może być inaczej, zwłaszcza obecnie, gdy się rozpoczął rok szkolny. Z tej zasady wychodząc, Urząd widzi się zmuszonym do ingerencji, ażeby młodzież szkolna nie była narażona na wyzysk ze strony księgarzy, podnoszących co chwila ceny na podręczniki szkolne. Tak było szeregu wypadków, pomimo, iż Związek Księgarzy zapewnia w swoim memoriale, że na książkach szkolnych 20-procentowego dodatku wojennego nie dolicza.
     Świeżo właśnie napłynęły do Urzędu walki z lichwa i spekulacją skargi na wielką księgarnię wydawniczą Gebethnera i Wolffa. Za „Dzieje starożytne” Seignobos’a zażądano w tej księgarni 70 mk. Podczas gdy przed półtora rokiem cena wynosiła zaledwie 4 mk. Cenę „Drugiej książki do czytania C. Boguckiej i C. Niewiadomskiej” podniesiono od 1-go lipca r. b. z 25 mk. na 56 mk., więc przeszło o 100 proc. W przeciągu 2 miesięcy. Za Zarys fizyki” profesora Witkowskiego i Zakrzewskiego zażądano 100 mk., gdy w innej księgarni tegoż dnia zapłacono za tę książkę tylko 40 mk. Za książkę „Krótki wykład fizyki technicznej” zażądano 100 mk, podczas gdy na okładce figurowała jeszcze nie wytarta stara cena 4 mk. 50 f., a w jakim czasie podniesiono cenę, nie wiadomo, podwyżka jednak jest kolosalna. Wreszcie, w tejże księgarni Gebethnera i Wolffa za „elektrotechnikę w gospodarstwie społecznem”, wydaną przez firmę M. Arcta w r. 1917, zażądano w połowie sierpnia r. b. 36 mk., a już w końcu tego miesiąca 60 marek, gdy w „Ossolineum” w tymże czasie książkę tę sprzedawano za 30 mk. Na skutek skarg powyższych Urząd walki z lichwą i spekulacją wszczął sprawy przeciwko firmie wydawniczej Gebethner i Wolff.
      Ciekawym i wysoce charakterystycznym przyczynkiem do sprawy lichwy księgarskiej jest list jaki profesor Wł. M. Kozłowski, a więc człowiek doskonale znający sprawy księgarsko-wydawnicze., wystosował do Urzędu walki z lichwą  i spekulacją. W liście tym prof. Kozłowski oświadcza, iż część odium wywołanego nieumotywowanemi podwyżkami książek, spływa również na autorów, których nieświadomy ogół uważa za współwinowajców drożyzny książek. Drożyzna ta powstrzymuje cyrkulację idei naukowych i kulturalnych, przyczynia się w znacznym stopniu do ograniczenia u nas ruchu umysłowego. Prof. Kozłowski przytacza szereg faktów. Jeszcze przed wojną wychodzące pod jego redakcją książki z cyklu „Podstawy wykształcenia współczesnego”, miały być sprzedawane po 50 kop. za tomik: w tym celu redaktor, jak i współpracownicy zadowolili się małem honorarium. Tymczasem wydawca Arct podniósł cenę od razu na 60 kop., potem 80 kop.; obecnie książki te są sprzedawane w cenie od 18 do 25 marek. Tegoż autora „Podstawy logiki”, wydawane zeszytami przez firmę M. Arcta w r. 1916 miały być sprzedawane po 6 mk. 60 f. za zeszyt ; cena stopniowa doszła do 57 mk. 60 f.  „Krótki zarys logiki”, wydanie z r. 1917, zeszyt początkowo 50 kop., dziś cena wynosi 13 mk. 20 f.  Rękopis „Rycerze wolności” prof.. Kozłowski sprzedał Arctowi za 300 rb.; książkę tę firma Arcta sprzedaje dzisiaj za 72 mk. Oprócz tego prof. Kozłowski stwierdza w swym liście, że książki, które dał firmie Arcta w komis, po zwrocie miały cenę oznaczoną wyższą od wyznaczonej przez niego.


„Robotnik” 20 września 1920 r.
   


Archiwum: