Muzeum Historii Polski Ilustrowany Kuryer Wojenny
Dzisiaj jest 23 października 1926 roku Cena: 2 Mk Imieniny: Edwarda, Marleny, Seweryna
Redakcja: Muzeum Historii Polski w Warszawie, ul. Senatorska 35, 00-099 Warszawa, email: info@muzhp.pl

Tu jesteś: Strona główna » Świat » Lloyd George o Polsce

Lloyd George o Polsce

Na posiedzeniu Izby Gmin w d. 21 b.m. Lloyd George w przemówieniu swem dużo miejsca poświęcił Polsce. Podajemy tę część jego przemówienia prawie dosłownie na zasadzie stenogramu parlamentarnego:

 

 

 

Lloyd George, fot. Wikipedia

„Przechodzę do Polski, która przyczyniła nam b. wiele kłopotu, co wiadomem jest wszystkim tym, którzy obserwowali wydarzenia tego kraju w chwili obecnej. Nie zamierzam mówić o akcji Polski w przeszłości. Wyraziłem swe zdanie o tem bardzo otwarcie. Nie jestem pewien, czy uczyniłem to w tej Izbie, ale uczyniłem to na pewno wobec samych Polaków. Mówię od razu, że uważam akcję ich z początku tego roku – akcję ówczesnego rządu polskiego – za nieobliczalną i nierozsądną (foolish). Protestowałem przeciwko temu. Odważyłem się przepowiedzieć skutki. Przypominam sobie małą rozmowę z jednym z mych przyjaciół. Powiedziałem mu, że mam nadzieję, iż obawy me nie spełnią się aż do ostateczności, ale że jestem pełen wątpliwości co do akcji polskiej. Byłem pewien, że przyniesie on Polsce klęskę. Pragnąłbym abym wówczas okazał się był fałszywym prorokiem. Jedynym usprawiedliwieniem, które należy uwzględnić, było wmieszanie się bolszewików w sprawy polskie. Muszę powiedzieć o bolszewikach, że odczuwają oni wybitnie wszelkie wmieszanie się innych krajów w to, co oni zowią własną strefą wpływów, ale nie przeszkadza to im uprawiać politykę interwencji, ale nigdy nie zamykałem oczu na fakt, że najmniej ma prawo uskarżać się na interwencję w sprawy Rosji rząd sowiecki, który miesza się do spraw wszystkich innych krajów i usiłuje obalić wszelkie inne państwa świata.

I to należy powiedzieć na korzyść Polski. Znajduje się ona tuż obok tej straszliwej potęgi. Nikt nie pragnie być z nią w przyjaźni, wyjąwszy jednostki. Ale nie ma żadnego narodu, któryby się garnął do bolszewików i Polska słusznie obawiała się ich, jako sąsiada i dążyła do utworzenia państwa buforowego (?) między rządem sowietów i sobą. Sądzę, że było to ryzykowne przedsięwzięcie. Nie można tworzyć państw w ten sposób. W każdym razie powstaje zrozumiała obawa o nie. Ale nie o to nam idzie obecnie. Przypuśćmy, że było to błędem ze strony Polski, ze próbowała wznieść buforowe państwa między Rosją sowiecką a sobą. Ale nie w tem sedno rzeczy. Jeżeli był błąd, to błąd taki nie usprawiedliwia jeszcze zniszczenia narodu. Polska niepodległa Polska jest podstawą całej machiny pokoju.

Dwie są przyczyny, dla których nie możemy obojętnie patrzeć na los Polski. Pierwsza to traktat o Lidze Narodów . Artykuł 10-ty mówi: Członkowie Ligi obowiązują się szanować i chronić od zewnętrznej napaści terytortjalną całość oraz uznaną niepodległość polityczną wszystkich członków Ligi”. […]

Drugą przyczyną, czemu nie możemy obojętni patrzeć na losy Polski jest wzgląd następujący: Jeżeli bolszewicy zajmą Polskę, zaraz potem dojdą do granicy Niemiec – i państwo sowieckie, zniszczywszy niepodległość i byt wolnego narodu, rozciągać się będzie jako wielkie, zaborcze, imperialistyczne mocarstwo (brawa), które zagarnęło ziemie, będące własnością innej rasy i innego narodu; […]”

 

„Robotnik”, 30 lipca 1920 r.




Archiwum: