Rola Kościoła w wojnie polsko-bolszewickiej
Kapelan udzielajacy ostatniego namaszczenia żołnierzowi (zdjęcie ze zbiorów NAC)
Kościół katolicki dostrzegał niebezpieczeństwo bolszewizmu dla Europy. Papież Benedykt XV w 1919 r. apelował do katolików obrządku łacińskiego, greckokatolickiego i ormiańskiego o wspólną obronę chrześcijaństwa.
W Polsce duchowieństwo z dużym poświęceniem wspierało wysiłek wojenny państwa. Księża apelowali o udział w Pożyczce Odrodzenia Narodowego, wstępowanie do formacji ochotniczych, pomoc dla żołnierzy. Zdecydowana postawa Kościoła silnie oddziaływała na chłopów polskich. Tradycyjnie katolicka wieś dostarczała większości rekrutów wojsku. Pierwszy w dziejach polskiej siły zbrojnej biskup polowy Stanisław Gall, apelował do żołnierzy o dyscyplinę, wytrwałość i posłuszeństwo. 7 lipca 1920 r. biskupi polscy ogłosili list do Episkopatów świata. Przestrzegali, że skutkiem upadku Polski będzie sowietyzacja Europy. Symboliczne znaczenie miało odnowienie ślubów jasnogórskich po raz pierwszy złożonych w czasie potopu szwedzkiego. 27 lipca 1920 r. biskupi zgromadzeni w klasztorze na Jasnej Górze ponownie obrali Matkę Bożą Królową Polski, powierzając jej opiece losy Polski.
W lipcu i sierpniu 1920 r. biskupi w listach pasterskich nawoływali wiernych do wstępowania w szeregi Armii Ochotniczej.

Achille Ratti
W sierpniu 1920 r. gdy niemal wszyscy dyplomaci opuścili Warszawę, pozostał w stolicy pierwszy nuncjusz apostolski w Polsce Achille Ratii (późniejszy papież Pius XI).
KP